W górach bunt zawsze miał inny rytm. Nie zaczynał się od strzałów, tylko od decyzji, że nie będziemy już dłużej czekać.
W czerwcu 1651 roku Aleksander Kostka-Napierski ruszył na zamek w Czorsztynie tak, jak dziś ruszają biegacze na linię startu, z oddechem ciężkim od emocji i świadomością, że to nie jest wyścig o medal. To bieg…
Zbójce, opryszki, dobrzy chłopcy, beskidnicy, tolhaje, ludzie lasowi…[i] Zbójnictwo było żywym zjawiskiem społecznym, które kształtowało życie Karpat przez ponad trzy stulecia, od początku XVI wieku aż do pierwszej połowy XIX. W jego szeregach spotykali się górale polscy, słowaccy, ukraińscy, rusińscy i rumuńscy.[ii] Ich działania obejmowały cały obszar karpackiego pogranicza Rzeczypospolitej, w Beskidach, Gorcach, Pieninach, Bieszczadach…
Chodząc po Karpatach, wielokrotnie myślałem o ludziach, którzy tu mieszkają. Przemieszczają się swobodnie po całym masywie górskim, nie znając pojęcia narodowości, myśląc o sobie po prostu jako o mieszkańcach tych gór. Zapraszam do poznania moich przemyśleń o tej ziemi.
Karpaty, karpatskoe podnožìe u g. Skole Autor/Wydawca: Nakładcy Arnold & Schlag, Lwów, ok. 1915 Źródło: Pocztówka z…
FILM Dziki na Karpackim Pograniczu (Magia, Drewno i Zbój) - Część II: Świat materialny, ślad człowieka w górach (architektura XVII–XVIII w.)
Architektura ludowa Karpat z XVII i XVIII wieku jest materialnym zapisem walki człowieka z surowym klimatem i trudnym terenem. To wizualno-techniczna „biblia” dla scenografów, surowa i funkcjonalna, idealnie przystosowana do krajobrazu i do rytmu…
W XVII i XVIII-wiecznych Karpatach magia nie była folklorem, lecz językiem świata. Była systemem operacyjnym, który pozwalał ludziom przetrwać w przestrzeni, gdzie granice między życiem i śmiercią, człowiekiem i naturą oraz Bogiem i demonem zacierały się jak mgła w dolinach. W tej rzeczywistości słowo miało moc, rytuał pełnił funkcję technologii, a wiara w duchy była…
Pięćdziesiąt lat po publikacji powieści Mychajła Kociubynskiego Siergiej Paradżanow stworzył film, dzięki któremu świat naprawdę usłyszał Huculszczyznę. Cienie zapomnianych przodków z 1965 roku oddychają górami i przemawiają językiem trembit, barw oraz ruchu kamery. Dziś echo tej wrażliwości powraca w Dzikim, gdzie postać molfarki, grana przez Agatę Buzek, przypomina, że magia zaczyna się tam, gdzie kończy…
Zanim na ekranie Dzikiego zobaczymy molfarkę graną przez Agatę Buzek, warto wrócić do dzieła, które wprowadziło Huculszczyznę do światowego imaginarium - powieści Mychajła Kociubynskiego Cienie zapomnianych przodków. To tu pobrzmiewają echa molfarów, trembit i karpackich demonów, język natury i emocji, który wciąż słychać w kulturze Karpat.
Mikołaj Seńkowski, Huculi z Żabiego (Wierchowina, Huculszczyzna), ok.…
Na Huculszczyźnie słowo molfar oznaczało uzdrowiciela, kogoś, kto znał mowę ziemi i pogody. Przez dziesięciolecia ludzie z gór i dolin przychodzili do nich po radę, spokój, a czasem tylko po słowo. Za symbol końca tej tradycji uchodzi Mychajło Neczaj, człowiek, którego nazywano „ostatnim wielkim molfarem”. Dziś ta figura wraca w kulturze, także w filmie Dziki Macieja…
W świecie filmu Dziki Macieja Kawulskiego, który czerpie z symboliki i mistyki Karpat, molfarki stają się figurami pamięci, kobietami, które znają mowę roślin i chmur oraz rozumieją ciszę natury. Ich sztuka, nazwana ars molfaria, nie była magią w sensie fantastycznym, lecz formą troski i porządku, połączeniem zielarstwa, modlitwy i gestów, osadzonych w rytmie natury. To…
W trailerze filmu Dziki pojawia się postać grana przez Agatę Buzek. Twórcy nie zdradzają jeszcze, kogo dokładnie zagrała, ale już pojedyncze kadry przywodzą na myśl figurę głęboko zakorzenioną w mistycyzmie Karpat, czyli szamankę, w języku lokalnych legend nazywaną molfarką. To słowo rzadko pojawia się w polszczyźnie, jednak w kulturze Huculszczyzny ma szczególne znaczenie. Zanim więc…
Niektóre miejsca zapadają w pamięć na zawsze.
Wracasz do nich w snach, w zapachu mokrego lasu, w dźwięku dzwonków pasterskich.
Karpaty należą właśnie do takich miejsc – są jak wspomnienie, które nigdy nie przestaje oddychać.
Każda dolina ma tu własny rytm, każdy kamień opowiada inną historię.
Byłem w polskich, słowackich, ukraińskich, rumuńskich i węgierskich Karpatach i wiem jedno…
Jesień w polskich Karpatach ma w sobie magię, której nie da się opisać prostymi słowami.
Byłem tam wiele razy - sam, z aparatem, czasem tylko z notatnikiem.
Znam ten zapach mokrego lasu po deszczu, dym z ogniska pod połoniną, szmer wiatru w deskach starych cerkwi.
To właśnie tutaj, w górach, które od wieków łączą duchowość z naturą, zaczyna…


