Skip to content Skip to footer

„Dziki” i „Cienie zapomnianych przodków” Paradżanowa – film, który uczy nas słuchać gór

Pięćdziesiąt lat po publikacji powieści Mychajła Kociubynskiego Siergiej Paradżanow stworzył film, dzięki któremu świat naprawdę usłyszał Huculszczyznę. Cienie zapomnianych przodków z 1965 roku oddychają górami i przemawiają językiem trembit, barw oraz ruchu kamery. Dziś echo tej wrażliwości powraca w Dzikim, gdzie postać molfarki, grana przez Agatę Buzek, przypomina, że magia zaczyna się tam, gdzie kończy się gwar świata.

Kadr z filmu „Cienie zapomnianych przodków” (1965) w reżyserii Siergieja Paradżanowa. Na pierwszym planie para młoda ubrana w tradycyjne stroje huculskie, w tle płonące świece i wnętrze cerkwi.
Kadr z filmu Cienie zapomnianych przodków (1965), reż. Siergiej Paradżanow.
Źródło: FINA – Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny.

Obraz, który oddycha górami

Paradżanow zrealizował film w autentycznych plenerach Huculszczyzny, we wsiach Kryworównia i Żabie. Bohaterowie posługują się lokalnym dialektem, a na planie wykorzystano prawdziwe stroje, instrumenty oraz rzeźbione trembity. Kamera Jurija Iljenki porusza się niczym żywioł, wpada w rytm tańca, przyspiesza i zatrzymuje się na detalach, takich jak faktura drewna, ciężar korali czy blask śniegu. Muzyka Myrosława Skoryka łączy autentyczne melodie z nowoczesną orkiestracją, dzięki czemu widz nie tylko ogląda film, lecz także go odczuwa, w pełni zanurzając się w świecie Karpat.

Film jako manifest

Choć Cienie… powstały oficjalnie z okazji setnej rocznicy urodzin Kociubynskiego, Paradżanow zamienił jubileusz w artystyczny gest wolności. Premierowy pokaz w Kijowie w 1965 roku przerodził się w publiczny protest przeciw represjom. Od tego momentu film żył podwójnym życiem. Był zarówno poetycką opowieścią o górach, jak i symbolem ukraińskiej tożsamości w czasach cenzury. Na festiwalach zdobywał nagrody, a w pamięci widzów zyskał status kultowego dzieła, które wyznaczyło nowy język kina.

Motywy, które przeniknęły kulturę

Trembita, taniec wokół grobu oraz feeria barw i ruchu stały się uniwersalnym kodem Karpat. Po filmie Paradżanowa te obrazy powracają w kinie i muzyce, rozpoznawalne nawet dla widzów nieznających fabuły. Góry przestają pełnić jedynie funkcję tła i stają się żywym bohaterem dramatu, współodczuwającym z ludźmi.

Od Paradżanowa do Dzikiego

W Dzikim Macieja Kawulskiego ta tradycja nie jest cytatem, lecz punktem wejścia w świat wartości: uważności, ciszy, relacji z naturą. Molfarka grana przez Agatę Buzek nie udaje cudotwórczyni, lecz pełni rolę strażniczki progu między człowiekiem a żywiołami. Jej gesty, szept oraz dym z ziół tworzą język, którym Karpaty przemawiają do ludzi. Jest to współczesna odpowiedź na pytanie, które wcześniej postawili Kociubynski i Paradżanow: jak słuchać gór.

Zobacz także w cyklu Dziki:

Trailer Dzikiego – współczesna odpowiedź na język Karpat

W tym zwiastunie słychać to, co od Paradżanowa uznaje się za najważniejsze: – dźwięk wiatru, puls ziemi oraz skupienie na twarzy człowieka. Zobacz, jak współczesne kino wraca do źródeł, by opowiedzieć o pamięci gór i cichej sile molfarki.


▶ Otwórz trailer w YouTube

Film „Dziki” – reż. Maciej Kawulski (2026). W roli molfarki: Agata Buzek.

Źródła

Leave a comment