Wprowadzenie
Czy Dziki to jedna z ostatnich tak wielkich i oryginalnych produkcji realizowanych tradycyjnymi metodami, na przekór filmom generowanym przez AI? To pytanie wraca przy nazwisku Macieja Kawulskiego (Jak zostałem gangsterem, Akademia Pana Kleksa) i jego nowym projekcie, zapowiadanym jako kino, jakiego w Polsce jeszcze nie było.[i] Poniżej pokazujemy, jak Dzikiego kręcono w realnych plenerach, po co wielki format ALEXA 65, ile w tym praktycznych efektów oraz z czym Dzikiego porównują krytycy. A na końcu czeka zestawienie najciekawszych produkcji 65 mm i krótki FAQ – przewiń w dół i zobacz, co naprawdę stoi za tym filmem.
Karpaty XVII w.
Dziki przenosi widza w mroczne, majestatyczne Karpaty XVII wieku, oferując historię półdzikiego wojownika na tle monumentalnych gór i starcia dwóch światów, natury i cywilizacji.[ii] Twórcy podkreślają, że film powstał z pasji, wizji oraz wybitnego rzemiosła, elementów coraz rzadszych w erze zdominowanej przez technologię. W dobie, gdy pojawiają się filmy w całości wygenerowane przez AI (bez ani jednego dnia tradycyjnych zdjęć na planie[iii], Dziki jawi się jako manifestacja starej szkoły kina. Poniżej przyglądamy się, co wyróżnia tę produkcję i jak wypada ona na tle innych filmowych przedsięwzięć stawiających na autentyczność.
ARRI ALEXA 65
Postęp technologiczny sprawił, że w kinie coraz śmielej korzysta się z narzędzi sztucznej inteligencji. W tym kontekście Dzikiego reprezentuje świadomy zwrot ku tradycji. Zamiast polegać na cyfrowych skrótach, film stawia na namacalność świata przedstawionego. Reżyser Maciej Kawulski dążył do uchwycenia spektaklu “w kamerze”, ograniczając użycie CGI do minimum. Kręcąc Dzikiego, postawił na autentyzm – zamiast green screen’u – prawdziwe plenery, zamiast algorytmów – ludzka wirtuozeria i fizyczna praca. W wywiadach reżyser podkreśla, że chciał, by dzikość, samotność i siła przyrody były pełnoprawnym bohaterem filmu, a nie tylko tłem wydarzeń.[v] Tę wizję umożliwiło wykorzystanie niezwykłego narzędzia – kamery ARRI Alexa 65, której ogromna matryca pozwala uchwycić naturę w pełnej skali i z niezwykłą szczegółowością.[vi] Dziki jest pierwszą polską produkcją zrealizowaną w tak wielkim formacie.[vii]
W czasach, gdy kino zalewają efekty tworzone w komputerze, wirtualni aktorzy czy scenografie tworzone przez AI, Dziki stoi w kontrze jako przykład kina namacalnego, gdzie obraz ma oddech i ciężar prawdziwego świata. Coraz więcej reżyserów ponownie docenia siłę praktycznych rozwiązań, jak zauważa Nala Fatima, autorka blogu Spectrum Film School:
„Powrót do efektów praktycznych wynika z tęsknoty za autentycznością – widz czuje, gdy coś jest realne, a aktorzy grają pełniej w prawdziwym otoczeniu.”[viii]
Pasja i wysiłek zamiast wygody
Produkcja Dzikiego od początku zakładała realizm za wszelką cenę, by jak najpełniej oddać prawdę gór.
Twórcy nie poszli na żadne skróty, praca setek osób przełożyła się na widowisko, w którym nie znajdziemy komputerowo generowanych pejzaży – „zamiast cyfrowych efektów widzowie zobaczą prawdziwe góry, mgłę i surowy żywioł natury”, wszystko po to, by nadać opowieści maksymalną autentyczność.[ix]
Rzemiosło w czystej postaci – Dziki kręcony w naturze, nie na green screenie
Relacje członków ekipy wskazują, że dla wielu z nich Dziki okazał się najtrudniejszym przedsięwzięciem w karierze, nie tylko z uwagi na ambitną formę artystyczną, ale głównie warunki pracy dalekie od komfortu. Można tu przywołać analogię do hollywoodzkiej Zjawy (The Revenant, 2015) Alejandro G. Iñárritu. Tam również zdecydowano się kręcić wyłącznie w plenerach, przy naturalnym oświetleniu, co wydłużyło zdjęcia i wystawiło wszystkich na ciężką próbę. Ekipa Zjawy spędziła ponad dwa miesiące w najmroźniejszych i najbardziej odludnych zakątkach Kanady i Argentyny, mając codziennie tylko kilkugodzinne okno ze światłem dziennym na ujęcia.[x] Aktorzy (na czele z Leonardo DiCaprio) i technicy musieli obyć się bez zwykłych wygód, daleko od ciepłych hoteli czy generatorów prądu, a brak tych udogodnień dramatycznie podnosił stopień trudności całego projektu.[xi] DiCaprio wspominał choćby sceny w lodowatej rzece, podczas których walczył z hipotermią, odziany w ciężkie skóry nasiąkające wodą. Podobnego poświęcenia wymagał Dziki – autentyzm kosztuje. Jednak wysiłek ten, fizyczny i emocjonalny, znajduje odzwierciedlenie na ekranie. Już w zwiastunie widać pejzaże dzikiej przyrody, które zapierają dech oraz intensywność akcji rodem z kina przygodowego najwyższej próby.[xii]
Kulisy powstawania filmu Dziki to opowieść o rzemiośle filmowym w najczystszej postaci. W dobie, gdy wiele scen kręci się w studiu na green screenie, tutaj reżyser zabrał aktorów i całą ekipę z powrotem do natury, na wielomiesięczną wyprawę filmową. W pewnym sensie był to powrót do źródeł kinematografii, do czasów, gdy kręcenie filmu przypominało eksplorację niezbadanych lądów. Wspomnienia z planu, zestawione z materiałami wizualnymi, pokazują prawdziwy obraz takiej pracy, bliski autentycznemu wysiłkowi i pasji pionierów kina, a odległy od wygody współczesnych hal zdjęciowych.
Dzikie serce opowieści – intuicja i natura kontra współczesność
Dziki to jednak nie tylko pokaz imponujących górskich krajobrazów, ale przede wszystkim opowieść o dzikim pierwiastku człowieka. Tytułowy bohater filmu, zwany Dzikim, został porwany jako dziecko i wychowany z dala od cywilizacji, bez żadnej styczności z ludzką kulturą, w pełnej symbiozie z naturą. Jest więc kimś na kształt ostatniego człowieka pierwotnego w regionie – „jednym z ostatnich ludzi wychowanych bez żadnej styczności z człowiekiem w tym kręgu kulturowym”. Jego historia ukazuje, jak wyglądałaby intuicja i instynkt człowieka nieskażonego społecznymi normami. Twórcy filmu podkreślają, że chcieli przypomnieć widzom o zapomnianym dziś związku z naturą, o uziemieniu naszych przodków, dla których obcowanie z przyrodą było tak naturalne jak oddychanie.
„To wszystko, co było oczywiste dla naszych przodków – dla pierwotnych Słowian żyjących w synchronizacji z naturą, z jej energią, wibracją i bezwzględnością – dziś wydaje się odległe”, mówi Maciej Kawulski w materiałach prasowych.
Film zestawia ten utracony świat z naszą współczesnością napędzaną technologią. W XVII-wiecznych realiach Dzikiego ludzie żyją według rytmu przyrody, kierując się instynktem i wewnętrznym głosem.
To kino z pogranicza mitu i historii, zgodnie z zapowiedzią, w świecie filmu legenda splata się z faktami historycznymi.[xiii] Na ekranie zobaczymy więc zarówno realistyczne odtworzenie dawnego życia górali karpackich, jak i elementy zaczerpnięte z mitologii i wierzeń ludowych (np. motyw dzikiego człowieka żyjącego w puszczy, echa dawnych słowiańskich legend).
Tak zarysowana tematyka stawia Dzikiego obok filmów eksplorujących konflikt natury z cywilizacją. W polskim kinie to dość unikatowe podejście – większość rodzimych superprodukcji historycznych skupiała się dotąd na szlacheckich dworkach, bitwach czy polityce (jak Ogniem i mieczem czy Potop). Maciej Kawulski proponuje coś innego, spojrzenie na przeszłość oczami człowieka spoza cywilizacji, dzikiego syna gór, którego zderzenie z przedstawicielami Państwa (w osobie cesarskiego inkwizytora) symbolizuje starcie dwóch filozofii życia. Czy zatem otrzymamy film na miarę Apocalypto Mela Gibsona, tylko osadzony w naszych realiach? Już pojawiają się głosy nazywające Dzikiego „polskim Apocalypto”[xiv] co sugeruje podobieństwo w ukazaniu brutalnego spotkania cywilizacji z rdzenną kulturą i naturą. O ile jednak Apocalypto (2006) przedstawia upadek cywilizacji Majów i ucieczkę bohatera przez tropikalną dżunglę, Dziki zapowiada się bardziej jako słowiańska, mroczna baśń o przetrwaniu wśród gór, lasów i jaskiń. W centrum jest postać Dzikiego, grana przez Tomasza Włosoka, która niemal się nie odzywa, a jednak ma przekazać całą gamę emocji, od zwierzęcej dzikości po ludzką tęsknotę. To przypomina trochę bohaterów kina niemego lub… postaci z dawnych legend, które komunikowały się czynem, nie słowem.
Zakończenie
Pierwsze materiały i opinie sugerują, że Dziki może stać się filmowym wydarzeniem na styku dwóch światów – z jednej strony to technologicznie zaawansowana superprodukcja (dzięki użyciu kamery Alexa 65 i realizacji na poziomie hollywoodzkich standardów obrazu[xv], z drugiej – manifest archaicznej duszy kina, tworzonego w terenie, z żywiołami natury jako sprzymierzeńcami i przeciwnikami jednocześnie. Maciej Kawulski udowadnia, że w epoce wszechobecnej cyfryzacji wciąż jest miejsce na kino uziemione, wracające do korzeni opowiadania obrazem i doświadczenia przygody. Dziki to film, który, jeśli spełni obietnice twórców, złączy nowoczesność z prastarym duchem. To opowieść o słuchaniu własnej intuicji, o wolności i więzi z naturą, wartości dziś często zagłuszanych przez pęd technologiczny.
Czy Dziki będzie ostatnim tak wielkim filmem zrealizowanym tradycyjnie? Miejmy nadzieję, że nie, być może stanie się raczej początkiem nowej fali, która połączy pasję dawnych filmowych rzemieślników z możliwościami XXI wieku. Jedno jest pewne, podobne przedsięwzięcia są dziś rzadkością. Dlatego już sam fakt ich powstawania wart jest odnotowania. Jak pisze Joanna Chojnacka, „nadchodzi przełomowe dzieło polskiej kinematografii”[xvi], a nawet jeśli to stwierdzenie okaże się na wyrost, to Dziki z pewnością zapisał się jako film, który rzucił wyzwanie zarówno górom, jak i trendom współczesnego kina. Czekamy na premierę (zaplanowaną na 1 stycznia 2026)[xvii], by przekonać się, czy ta epicka opowieść o dzikości rzeczywiście porwie widzów i krytyków, tak jak porwała ekipę filmową wysoko w góry.
Osobiście z dużym zainteresowaniem czekam na ten film.
FAQ:
- Kiedy premiera?
Data premiery Dzikiego – 1 stycznia 2026.[xviii] - Co znaczy „wielki format”?
Zdjęcia kamerą ARRI ALEXA 65 – większe pole widzenia, więcej detalu, naturalniejsza perspektywa i „oddech” obrazu. - Czy film korzysta z CGI?
Według zapowiedzi – minimalnie. Nacisk położono na realne plenery i efekty praktyczne.
Bibliografia
- Next Film – „Dziki” w reżyserii Macieja Kawulskiego – pierwszy polski film nakręcony w wielkim formacie. Next-Film.pl (25.08.2025) next-film.pl.
- Next Film – „Dziki” w reżyserii M. Kawulskiego – pierwszy polski film w wielkim formacie; komunikat, 25.08.2025. next-film.pl
- Telepolis – „Pierwszy film w całości wygenerowany przez AI”, L. Okoń, 26.03.2024. Telepolis
- LA Times – „How ‘Oppenheimer’ atomic bomb scene was created (without CGI)”, 13.12.2023. Los Angeles Times
- Filmweb – „Mamy polskie ‘Apocalypto’? Oto zwiastun…”, 15.09.2025. Filmweb
- Filmweb – „Dziki”: Maciej Kawulski jak Christopher Nolan i Denis Villeneuve (autor: Ł. Muszyński), 25.08.2025 filmweb.pl.
- Next Film – „Zwiastun filmu ‘DZIKI’ już dostępny…”, 15.09.2025. next-film.pl
- Spectrum Film School Blog – Practical Effects vs CGI: Why Filmmakers Are Going Old-School Again (autor: N. Fatima). spectrumfilmschool.com (25.08.2025).
- Open Mind Production – Mistrz autokreacji i prowokator – jak Maciej Kawulski buduje swój wizerunek (sekcja Co dalej? o filmie „Dziki”). openmindproduction.pl (2025).
- Adorama – „The Revenant: Shooting Under Extreme Conditions”, 22.01.2016. Adorama
- Adorama – „The Revenant: Shooting Under Extreme Conditions”, 22.01.2016. Adorama
- Gazeta.pl – „Nikt wcześniej nie nakręcił tak polskiego filmu. ‘Będzie światowy hit” (autor: J. Chojnacka). Kultura.Gazeta.pl (15.09.2025) kultura.gazeta.pl.
- Next Film – „Zwiastun filmu ‘DZIKI’ już dostępny…”, 15.09.2025. next-film.pl
- Filmweb – „Dziki”: Maciej Kawulski jak Christopher Nolan i Denis Villeneuve (autor: Ł. Muszyński), 25.08.2025 filmweb.pl.
- Strona filmu „DZIKI” – karta tytułu (ARRI ALEXA 65, przedpremiery), 2025. next-film.pl
- Gazeta.pl – „Nikt wcześniej nie nakręcił tak polskiego filmu. ‘Będzie światowy hit” (autor: J. Chojnacka). Kultura.Gazeta.pl (15.09.2025) kultura.gazeta.pl.
- Filmweb – „Dziki”: Maciej Kawulski jak Christopher Nolan i Denis Villeneuve (autor: Ł. Muszyński), 25.08.2025 filmweb.pl.
- Filmweb – „Dziki”: Maciej Kawulski jak Christopher Nolan i Denis Villeneuve (autor: Ł. Muszyński), 25.08.2025 filmweb.pl
Autor zdjęć: Kamil Kułagowski


1 Comment