Jesień zatrzymała się na chwilę. Niebo przygasło, światło jest miękkie, a góry ledwo widoczne za zasłoną mgły. W tym pejzażu cisza nie jest pustką, to przestrzeń, w której pamięć oddycha. Każdy, kto zatrzymał się o tej porze roku w górach, zna to uczucie kiedy powietrze gęstnieje, myśli stają się powolne a wspomnienia wracają jak echo minionych dni.
Zanim zapłoną znicze, natura jakby wstrzymuje oddech. Wiatr w gałęziach przypomina o tych, których już zabrakło, lecz i o tym, że żadne istnienie nie znika bez śladu. Drzewo, stojące samotnie pośród wzgórz, widziało więcej niż człowiek – każdą zimę, każdy powrót wiosny, każde milczenie po odejściu kogoś bliskiego.
W kulturze górskiej cisza jest formą modlitwy. Ludzie nie potrzebowali słów, by rozmawiać z tymi, którzy odeszli – wystarczył gest, spojrzenie na światło znicza, dotknięcie zimnej kory. Gdy mgła spływa w doliny, nadchodzi czas zadumy – ten, w którym pamięć przybiera kształt krajobrazu.
W Karpatach wierzono, że jesienne mgły to znak, iż duchy przodków schodzą z gór, by ogrzać się przy ogniu. Tego dnia świat żywych i zmarłych styka się jak niebo z ziemią o świcie, na moment, ledwie zauważalnie, lecz wystarczająco, by poczuć obecność.
Nowoczesne kino coraz częściej wraca do tej symboliki natury i przemijania. W filmie Dziki Macieja Kawulskiego góry nie są tylko tłem, lecz żywym świadkiem ludzkich emocji. Cisza, wiatr, światło – to w nich ukryty jest język pamięci. Tam, gdzie kończy się słowo, zaczyna się obraz.
Być może dlatego to zdjęcie, samotne drzewo na tle gór, działa tak mocno. Nie potrzebuje komentarza. Każdy widzi w nim coś swojego – kogoś, kogo już nie ma, zapach listopadowego poranka, drogę na cmentarz. To nie melancholia, to pamięć, którą dzielimy.
A kiedy zapłonie pierwszy znicz, niech to światło będzie nie tylko symbolem żalu, lecz także wdzięczności. Za tych, którzy byli przed nami. Za to, że nauczyli nas widzieć świat, który trwa, choć zmienia barwy. Za ciszę, która mówi więcej niż wszystkie słowa.
Zobacz trailer najnowszego filmu Macieja Kawulskiego – Dziki

